Wycieczka na Sarnią Skałę

Sarnia Skała to niepozorny szczyt Tatr, znajdujący się w części szczytów reglowych, którego wysokość wynosi 1377 m n.p.m., ale wbrew pozorom wybranie się na wycieczkę właśnie w to miejsce jest niezwykle atrakcyjne i nie bez powodu sam szczyt, jaki i szlaki prowadzące do niego, cieszą się dużą popularnością w sezonie. Sarnia Skała jest też o tyle ciekawa, że w miarę bezpiecznie można wchodzić na szczyt także w okresie zimowym. Podróż zajmuje mniej więcej pół dnia, a większość szlaku prowadzi po skalistych schodach, co ułatwia pokonywanie kolejnych metrów nawet w trudniejszych warunkach.

Na Sarnią Skałę z dziećmi, ale także jako trening przed dalszymi wyprawami

Szczyt ten idealnie nadaje się na pierwsze wejście dla osób, które nie mają zbyt dużego doświadczenia w wysokogórskiej wspinaczce, ale także jako trening na pierwszy dzień dla osób, które przybyły do podnóża Tatr zdobywać bardziej imponujące szczyty Tatr Wysokich. W okresie letnim jest to także idealny wręcz szczyt na pierwszą wyprawę w góry dzieckiem. Nie jest on bardzo wymagający, widok na szczycie jest imponujący, a do tego sama podróż w górę przebiega w wyjątkowo malowniczych okolicznościach.

Dwie drogi wejścia i mnóstwo pięknych widoków

Sarnia Skała umiejscowiona jest pomiędzy dwiema malowniczymi dolinami – Doliną Białego oraz Doliną Strążyską. Z wylotu obu tych dolin, bezpośrednio do Czerwonej Przełęczy, prowadzi czarny szlak, a stamtąd już dosłownie kilkanaście minut będzie dzieliło nas od samego szczytu. Czarny szklak prowadzący od Doliny Strążyskiej do Czerwonej Przełęczy jest nieco dłuższy i bardziej stromy, ale za to samo dojście do niego jest łatwiejsze Doliną Strążyską niż Doliną Białego. Z tego powodu warto wybrać się w górę doliną Stróżyńską, a później wracać Doliną Białego, która także jest atrakcyjna, a schodzenie nią będzie przyjemniejsze niż wchodzenie.

 Sama Sarnia Skała nie jest jedyną atrakcją tego pięknego szlaku. Dolina Strążyska jest bowiem niezwykle efektowna pod względem mnogości górskiej roślinności, ale także stromych, często pionowych, pięknych grani stykających się bezpośrednio ze szlakiem. Dużą część szlaku biegnącego przez dolinę wędrujemy wzdłuż malowniczego potoku, który w pewnym momencie zostawiamy w dole, poruszając się już bardziej stromym podejściem w stronę Polany Strążyskiej. Niegdyś było to popularne miejsce wypasu owiec i z tego powodu znajdziemy tam stare bacówki. W jednej z nich urządzony jest niewielki bar, w którym napijemy się gorącej kawy czy herbaty i odpoczniemy przed dalszą podróżą czarnym już szlakiem. Wychodząc na polanę, naszym oczom ukaże się także imponująca, północna grań Giewontu, którą jeszcze lepiej będziemy obserwować ze szczytu Sarniej Skały. Po krótkiej przerwie, przed wejściem na czarny szlak prowadzący kamiennymi schodami z polany, warto na rozwidleniu szlaków pójść prosto, do słynnego Wodospadu Siklawa mierzącego aż 12 metrów. Wodospad jest o tyle ciekawy, że jego specyficzna budowa pozwala podejść do samej spadającej wody, aby dosłownie ją dotknąć i zrobić mnóstwo pięknych zdjęć. Droga zajmuje zaledwie 5-10 minut i nie jest wymagająca, a piękny wodospad robi naprawdę duże wrażenie.

Czarny szlak w stronę Czerwonej Przełęczy

Z Polany Strążyskiej ruszamy więc dalej, teraz czarnym szlakiem, w stronę Czerwonej Przełęczy. To najbardziej wymagający fragment szlaku, którego pokonanie powinno zająć nam od 30 do 45 minut. Szlak praktycznie cały czas pnie się dość mocno w górę, aż do samej przełęczy, ale zdobycie szczytu ułatwiają nam kamienne schodki i drewniana poręcz, której można wygodnie się trzymać. Wspinając się po szlaku, możemy podziwiać kolejne piętra roślinności, która robi ogromne wrażenie. Po drodze, od czasu do czasu, będziemy mogli spoglądać także w dół, w stronę Zakopanego oraz wspaniałego Podhala.

Z Czerwonej Przełęczy do szczytu już tylko 15 minut

Docierając do Czerwonej Przełęczy, będziemy mogli chwilę odpocząć, gdyż dookoła znajdziemy drewniane ławki, które pomieszczą naprawdę wielu turystów. Teraz od szczytu dzieli nas już tylko około 15 minut. Po drodze opuścimy już piętro drzew, które zacznie zmieniać się w piętro kosodrzewin, odsłaniając tym samym imponujące widoki na góry. Sarnia Skała to skalne zameczki i pokonanie ostatnich metrów jest dość wymagające – podejście wynosi ponad 45 stopni i wiedzie po naturalnie rozrzuconych skałach, ale warto znaleźć resztki sił i odwagi na te kilka ostatnich metrów, ponieważ zostaniemy za to nagrodzeni. Na szczycie, pośród wspaniałych skałek, króluje imponująca grań północna Giewontu, znajdująca się na pierwszym planie. Patrząc w drugą stronę, możemy podziwiać nie tylko Zakopane, ale także całe Podhale, widząc przy ładnej pogodzie tereny położone wiele kilometrów dalej. Obserwując natomiast dalej panoramę Tatr Wysokich dostrzeżemy chociażby Kozi Wierch, Granaty czy Żółtą Turnię.

Droga powrotna z Sarniej Skały

Jedyne zejście z Sarniej Skały prowadzi tym samym szlakiem, którym wchodziliśmy, ale tym razem na Czerwonej Przełęczy idziemy w lewo, schodząc tym samym stopniowo do równie malowniczej Doliny Białego, z pięknym strumyczkiem obok szlaku oraz bardzo zróżnicowaną roślinnością. Szlak początkowo prowadzi kamiennymi schodami, a w końcowej fazie przechodzi w strome ziemne zejście z zakolami, które trudno pokonuje się idąc pod górę, szczególnie przy deszczowej pogodzie. To z tego powodu rozpoczynanie wycieczki od Doliny Białego nie zawsze jest dobrym pomysłem. Wychodząc z Doliny Białego, docieramy do drogi pod Reglami, gdzie możemy udać się na krótki spacer w stronę zakopiańskich skoczni narciarskich albo iść drogą w drugą stronę, docierając do początku naszej wycieczki, a więc do wejścia do Doliny Strążyskiej, u podnóża której zostawiliśmy samochód.

Jak dojechać do Doliny Strążyskiej?

Dojazd do Doliny Strążyskiej, kiedy dotrzemy już z Osady Maruszyna do Zakopanego, jest bardzo prosty. Dojeżdżając do pierwszego ronda w Zakopanem, Ronda Chramca, jedziemy prosto. Mijamy kolejne rondo, na którym także udajemy się prosto, aby na trzecim z rzędu rondzie skręcić już w lewo. Po chwili przetniemy Krupówki i zaraz za nimi skręcamy w lewo w ulicę Kasprusie. Jadąc cały czas prosto dotrzemy do jej końca, a jednocześnie do początku szlaku, gdzie możemy kupić bilety, zostawić auto na jednym z płatnych parkingów, kupić coś do jedzenia oraz picia, a także znaleźć wiele pamiątek.

Współrzędne Sarniej Skały: 49°15′55,0″N 19°56′28,3″E